SP3INJ IC-706

Cóż można powiedzieć...
Mały, tani, trudny w obsłudze, ale za to niezawodny...
i nie zajmuje zbyt wiele miejsca na biurku.

 


 
Doskonale nadaje się na wyjazdy...
 

 
W warunkach terenowych pozostaje jeszcze sprawa zasilania. Można oczywiście zasilać z akumulatora samochodu, ale taka "przyjemność" jeżeli nie zapanujemy nad bilansem energetycznym może zakończyć się trudnościami z uruchomieniem pojazdu. 

Jako "lekką" alternatywę ciężkich zasilaczy transformatorowych z powodzeniem można zastosować przerobiony zasilacz od komputera...


 

Jest kilka rzeczy do wykonania aby praca na nim była przyjemniejsza.

 
1. Przycisk TUNER/CALL
Jeżeli nie posiadamy oryginalnej skrzynki antenowej, niestety zajmuje tylko drogocenne miejsce na płycie czołowej, a zestrojenie anteny przyprawia o ból głowę. Ale małe udoskonalenie i już staje się to przyjemniejsze...
W sieci jest kilka opisów opartych o NE555 lub tranzystory, ale są one dość skomplikowane..
Pokazane tutaj rozwiązanie zaproponowane przez WA2EHZ oraz G3VGR posiada tylko trzy elementy. W związku z brakiem oryginalnej wtyczki zastosowałem złączkę zasilania z komputerów. Ma ona wymiary zbliżone do oryginału. Jedynie jedną ze ścianek trzeba ściąć skalpelem na długości ok. 3 mm.
Po podłączeniu uruchamiamy trx-a.
Wciśnięcie TUNER/CALL uruchamia teraz nadajnik w modzie CW, ze zmniejszoną do ok. 10 W mocą na ok. 7 sekund, co wystarcza do dokładnego zestrojenia mojej anteny. Chcąc uzyskać większe czasy należy zwiększyć wartość rezystora lub i kondensatora.

Używając tego rozwiązania można zauważyć pewne niedogodności:
Jeżeli trx zakończy swój cykl samodzielnie - to pozostanie świecąca lampka TUNE. Trzeba powtórnie nacisnąć klawisz TUNE i zakończyć cykl przed upływem czasu automatycznego.
Można tego uniknąć przez  samodzielne zakończenie strojenia przed upływem czasu określonego przez elementy R/C

 
2. Obsługa TRX-a przy pomocy komputera (link)